Innowacyjność to architektura połączeń, a prostota to empatia wyrażona w designie
11 lat temu Navi Radjou, współautor koncepcji frugal innovation (oszczędna innowacja), przedstawił trzy proste zasady tworzenia innowacji w świecie ograniczonych zasobów. Obejrzałam jego wystąpienie ponownie dziś. Chyba przemawia do mnie bardziej dzisiaj, niż w 2014 roku.
Myśląc o IT czy UX, odnoszę wrażenie, że coraz rzadziej brakuje nam narzędzi, budżetów czy możliwości technologicznych, ale coraz trudniej o zdolność do upraszczania, łączenia i myślenia w kategoriach sieci. Nadmiar możliwości, łatwość w dostępie do technologii i coraz niższe progi wejścia w obszary zarezerwowane kiedyś tylko dla wąskiej grupy, są nowym wyzwaniem dla innowacyjności. Umasowienie niesie ze sobą ryzyko potęgowania chaosu wynikającego z szybkiego mnożenia się wytworów do siebie podobnych, idące za tym obciążenie percepcyjne i nowe pytania o to czym właściwie jest kreatywność.
Stawiam hipotezę, że zdolności do łączenia, tworzenia sieci i struktur, a w efekcie pewnych uproszczeń w otaczającym nadmiarze, są dziś innowacyjnością. Może nie potrzebujemy więcej nowego - może potrzebujemy uporządkowanego, zrównoważonego, uspokojonego.
1. Keep it simple – prostota jako akt empatii
Kiedy Radjou wygłaszał swoje wystąpienie podczas TED w 2014 roku (Navi Radjou, „Creative Problem-Solving in the Face of Extreme Limits"), mówił między innymi o prostocie w kontekście umiejętnego wykorzystania ograniczonych zasobów. W 2026 roku prostota jest coraz częściej aktem projektowania dla ludzkiego mózgu, który jest przeciążony nadmiarem informacji i możliwości. Dzisiaj wiele osób funkcjonuje w świecie mnogości narzędzi, funkcji, danych, powiadomień, agentów AI, wiedzy, szkoleń, ekspertów którzy chcą nam „pomóc". Efektem jest permanentne przeciążenie poznawcze. Użytkownicy, pracownicy i klienci nie chcą już „więcej możliwości", chcą raczej mniej decyzji i mniej chaosu.
Prostota to empatia wyrażona w designie
To zrozumienie, że ludzki mózg ma ograniczoną przepustowość i projektowanie z szacunkiem dla tych ograniczeń jest dziś jedną z najważniejszych kompetencji. Prostota dzisiaj to filtrowanie, to luksus, taki premium feature nowoczesnych produktów, usług, ale też sposobów zarządzania, życia, bycia, doświadczania.
2. Do not reinvent the wheel – kreatywność jako architektura
Myślę, że w 2014 roku Radjou chciał położyć szczególny nacisk na korzystanie z open source, z dostępnych rozwiązań i narzędzi, zamiast tworzenia od zera. Dzisiaj ma to moim zdaniem jeszcze szerszy wydźwięk: myślenie o composability, czyli składaniu systemów z gotowych, dostępnych elementów. Mamy do dyspozycji API, SaaS, platformy low-code i no-code, modele AI-as-a-service, narzędzia automatyzacji. Innowacja nie powstaje od zera, ale jest raczej remixem, systemem skonstruowanym z dostępnych elementów. Nie budujesz własnego CRM, tylko składasz HubSpot, Zapier, GPT, Notion, tworzysz automatyzacje i masz system dopasowany do potrzeb swojej organizacji, nawet tych najbardziej specyficznych.
Dlaczego to zmienia definicję kreatywności
Przez lata wierzyliśmy, że kreatywność to „genialny pomysł", taki moment olśnienia, jakaś iskra geniuszu, wizjonerski przebłysk. To wąskie postrzeganie kreatywności wyklucza mnóstwo ludzi, którzy myślą systemowo, ale nie mają „artystycznej duszy" czy "genu wizjonera". Dla mnie kreatywność to właśnie umiejętność łączenia istniejących elementów w nowe systemy, dostrzeżenia połączeń, które mogą dać nowy, korzystny lub ciekawy efekt, to stawianie pytań o inne konfiguracje. Uważam takie podejście za ogromnie wyzwalające i inkluzywne, bo otwiera przestrzeń kreatywności dla umysłów, które myślą w strukturach, połączeniach i systemach.
3. Think and act horizontally – skalowanie przez sieci, nie przez hierarchię
W 2014 roku mówienie o tym, aby tworzyć mniej hierarchii było bardzo zasadne, ale dzisiaj mówiąc o myśleniu horyzontalnym położyłabym nacisk przede wszystkim na budowanie ekosystemów. Najsilniejsze organizacje to platformy, społeczności, marketplacy, sieci partnerów, które rosną na boki. To nie budowanie klasycznych struktur korporacyjnych, ale tworzenie infrastruktury, na której inni budują wartość, to tworzenie partnerstw.
Co to znaczy dla leadershipu
Tradycyjnie pojmowany lider „wertykalny" kontroluje, deleguje, decyduje, z kolei lider „horyzontalny" łączy, umożliwia i tworzy odpowiednie warunki. W inkluzywnym leadershipie to rozróżnienie jest fundamentalne, bo zespoły różnorodne nie działają dobrze w sztywnych hierarchiach z jednokierunkowym przepływem informacji - działają najlepiej w sieciach, w których mogą współtworzyć, łączyć perspektywy i wnosić swoje unikalne sposoby myślenia. Dlatego dla mnie definicją tworzenia skali dzisiaj jest tworzenie sieci, a nie struktury. I dotyczy to zarówno organizacji, zespołów, jak i usług oraz produktów.
Kreatywność w biznesie: od mitu do kompetencji systemowej
Te trzy zasady Navi Radjou: upraszczaj, łącz, myśl sieciowo - razem tworzą definicję kreatywności w biznesie. Kreatywność dzisiaj to kompetencja systemowa i zdolność do upraszczania, łączenia i skalowania, ale też projektowanie procesów, narzędzi i relacji. Kreatywny lider to zatem nie „geniusz z pomysłem" czy wizjoner, ale ktoś, kto potrafi zobaczyć wzorce w złożoności, uprościć to, co niepotrzebnie skomplikowane i zbudować mosty między ludźmi, narzędziami i ideami.
Ta definicja jest wreszcie na tyle szeroka, że może objąć różne style myślenia, i to jest dla mnie bardzo ważny punkt moich rozważań. Bo jeśli kreatywność to łączenie, upraszczanie i budowanie sieci - to jest w niej miejsce dla wizualnych myślicieli, dla analityków, dla systemowców, dla ludzi, którzy myślą w obrazach, i dla tych, którzy myślą w arkuszach kalkulacyjnych.
Jestem przekonana, że coraz częściej nie będą wygrywać organizacje, które najlepiej upraszczają, komponują i łączą ludzi ze sobą i technologią. Organizacje, które pozwolą na kreatywność, stworzą warunki dla kreatywności, a potem właściwie ją wykorzystają.
Inspiracja: Navi Radjou, „Creative Problem-Solving in the Face of Extreme Limits", TED Talk.